2

@Zdenekfcb litość to Cubarsi okazał Atletico, bo by zdechli w drugiej połowie.

3

Ok, przegraliśmy mecz, ale chyba byliśmy świadkami narodzin potwora...

Lamine Yamal, you killed the boy and let man be born.

Dozgonny szacunek za tą walkę i poświęcenie. Zniszczmy ich w rewanżu.

1

Na mój gust są okej, ale dalej nic ciekawego, co roku na tym etapie proszę tylko żeby nie było krat ani tego okropieństwa z najgorszego naszego sezonu ostatnich czasów, tych z Depayem/Aguero/Aubameyangiem/De Jongiem (w ogóle co za nazwiska jak na jeden sezon hah)

1

mi to te składy co minuta się zmieniają, przed chwilą był sam Olmo na bramce :D

26

@RoberDzik jestem katolikiem, no a teraz idę bić żonę, idę niewybaczać bliźniemu, idę kłamać, idę zdradzać, idę porządać tego co nie jest moje.... itd itp

Yamal bardzo kulturalna wypowiedź, nie wymaga chyba analizy słabości ludzkich i pokus pieniędzy i władzy tego świata.

3

@prodigy jak widać oni w odklejeniu rzeczywiście znajdują formę :D

0

@Greg1991 jacy trzej będą lepsi niż ci dwaj?

5

@Ls0811 gdzie te marsze? byłeś kiedyś? to jakieś regularne wydarzenie? raz w miesiącu? tygodniu? nigdy nie widziałem marszu takiego, nigdy ich nie szukałem, nigdy nawet nie przeczytałem artykułu o takich wydarzeniach.

czy Twoi koledzy tak chętnie sie podpisują się pod tym marszem co go zmyślasz? kto? jacy geje i lezbijki i inne odłamy? znasz kogoś serio czy tylko gadasz głupoty?

nie znam dosłownie nikogo, kto był, albo wspierał takie marsze, jeżeli się nie mylę zdarzają się raz na ruski rok i kończą się szybciej niż się zaczynają.

na takich marszach zdarzają się ludzie niewyżyci i obrzydliwi - dokładnie tak samo jak na marszach patriotycznych zdarzają się ludzie niedorozwinięci i naćpani.

Każdy patriota to ćpun degenerat? ta sama odpowiedź będzie do pytania, czy każdy gej, lesbija i "inne odłamy" jest zdziczałym seksoholikiem...

Znam gejów, którzy są super ludźmi i znam takich których nie lubię, wszystko zależy od tego jakim człowiekiem jesteś, wpadłeś kolego w narrację wielkich szefów i zmieszałeś każdego pojedynczego człowieka w jakąś kolorową masę błota i gówna.

Geje, lesbijki i inne odłamy to nie jest zbiór jednolity, a postrzegając go w ten sposób ranisz i obrażasz na prawdę fajnych ludzi, przyjaciół, rodzeństwo, dzieci.

I ja sam nie zgadzam się z rzeczami typu "LGBTQ+++" czy niebinarnością, czy milionem kolorowych flag do różnych seksualności, bo uważam to za niepoważne, ale nie moją pracą jest piętnowanie tych ludzi w internecie i zdaję sobie sprawę, że to są tylko ludzie, każdy z własnym bagażem historii i żali na plecach.

i btw, nie ma czegoś takiego jak "normalny człowiek", na pewno robisz coś sam co jest nienormalne i myślę, że również można by Cię poniżyć na tym tle.

4

mogliby ten mundial już zbojkotować w USA, nawet żeby nie patrzeć jak Tramp kuśtyka i obmacuje puchar świata i łapie za łokieć witając się z wielkimi trenerami i piłkarzami jakby był ich szefem, farsa obrzydliwa, następny mundial pewnie będzie w Izraelu...

5

Znakomite, Nike niestety od wielu wielu lat odstaje niewyobrażalnie w designie koszulek, nasze koszulki mają taki niesamowity potencjał kolorystyczno-wzorkowy, a co roku modlę się, żeby były jak najzwyczajniejsze. Od czasów tej chorwackiej kraty skrzywdzili nas każdą koszulką poza tą z poprzedniego sezonu - a ta była najzwyklejszą koszulką możliwą dla naszych barw.

Adidas robi Realu koszulki i mają zrobić im białe domowe i z bólem serca przyznaję, że mają świetne koszulki co roku, małe akcenty kolorystycznei elegancja. Te przewidywane na następny sezon z odrobiną szarej zieleni i czerwonego wyglądają równie dobrze.

0

@Coveta nie bądźmy romantykami futbolu, ani Ibra ani Giroud nie odstawali aż tak mocno, a grali nawet w starszym wieku. Niech gra jako rezerwowy, tam też będzie miał status legendy i ASa, mniejsza presja na statystyki, a jak strzeli tu i tam to będziemy dalej mogli się nim cieszyć :)

1

I bardzo k&*^% dobrze, jak mogę mieć mieszane mieszane uczucia co do jego gry w tym sezonie, to jeżeli taki gość jest na tyle bezproblemowy dla klubu to chociaż być opcją awaryjną na następny sezon to po prostu mus! Bo kogoś trzeba będzie sprowadzić, a Ferrana czuję że nie ma jak sprzedać, z uwagi na cenę i jakość.

Realistycznie patrząc na ewentualne zakupy napastnika to zostaniemy z jakimś
> kimś typu Chupo-moting
> One-season wonder Marmoushem
> zagubionym Moise Keane
> ciekawym ale za cienkim Pavlidisem
> flopem finansowym Vlahovicem

Może Guirassy - może Luis Suarez ze Sportingu, ale w to nie wierzę i nie zapewniliby momentalnej jakości.

a na pewno nie stać nas na Goncalo Ramosa, Marcusa Thurama, Halaanda...

Mam nadzieje, że jakieś siły sprawcze pozwolą złapać tego Alvareza i pozbyć się Ferrana, ale to musimy poczekać do okienka i myślę, że przede wszytkim zależne to będzie od naszych sukcesów, jeżeli wygramy LM - to myślę że Argentyńczyk zrobi wszystko żeby do nas dołączyć i bardzo mi się podoba jego profil - taki Aguero którego nigdy tak na prawdę nie mieliśmy.

0

Robert Legenda Barcy i tyle w temacie

14

Sieeesnii FUUUUMAAADOOOR

4

Mancity się ośmieszył, a Halaand powinien zmienić zespół jeżeli cche dalej być topowym piłkarzem I tak jestem w szoku jak on strzelał tyle bramek przy tym jak gra City. Doku zabija im mecze niesamowicie, zabija tempo ataków, pozwala rywalom się ustawić mimo że wkręci w ziemię jednego albo drugiego pachoła.

Swoją drogą, jak mało trzeba, żeby narracja się zmieniła - Real gra piach od zmiany trenera, mecze same się przegrywają i śmierdzą stęchlizną na kilometr, zniszczyli City I nagle nawet już Rudiger walący kolanami w piłkarza Getafe jest aniołem i Walczakiem. Nie znoszę ich tak bardzo i czuję że Bayern z tym młodym bramkarzem polegnie z Realem i pykną jakimś cudem PSG hah. Niesamowici za czasami to im przyznaje, ale mam też wrażenie, że oni żyją czysto z samouwielbienia, jeżeli się potknął gdziekolwiek jakkolwiek przed dużym meczem to jednak balonik pęknie i tyle z tego sezonu będą mieli.

Jak co roku z resztą, słaba drużyna bez stylu i bez charakteru, jakimś cudem walczy do końca i niedajboze triumfuje.

10

Albo Olmo na 9tke albo musi być Lewy, niestety Robert gra słabo ostatnio, ale miał pełen mecz z Sevilla i myślę że może to być zabieg na "ogranie rytmu", ktoś napisał tutaj fajny komentarz, że gramy praktycznie w 2026 raz z Ferranem raz z Lewym i zaburza to niejako ich pewność siebie.

Stawiałbym na Lewandowskiego dla siły i doświadczenia, w tej chwili Ferran nie ma szans na poprawny występ, bo ani nie ma przesłanek ani nie ma pewności siebie ani w zasadzie umiejętności żeby cokolwiek zagrać. Jedyne co mam przed oczami to jego potykanie się o piłkę po zmianie z Newcastle.

Lewy chociaż zagrał świetna piłkę na kontrę w pierwszym meczu i nie upadał przy każdym kontakcie z piłką. Jest to żałośnie mało i z bólem serca to mówię, ale jak nie szukamy Olmo na fałszywej (co preferuję) to stawiam tutaj na Polaka.

Lewy może będzie niewidzialny, ale nie będzie aż tak tragiczny jak Ferran. Jeżeli jednak wyjdzie Ferran to życzę mu jak najlepiej, mecze są po to żeby się przełamywać, a z Borussia rok temu pokazał że umie grać w piłkę.

Nie mogę się doczekać! Vamoooos!

0

ja pozwolę sobie naiwnie wierzyć w słowa Araujo, że zagrali z premedytacji na 80%, żeby mieć do wygrania po prostu mecz u siebie, który w teorii powinien być łatwiejszy. może jest to jakaś oszczędność siły, zejście Pedriego, taki mecz żeby nie spartolić, jeżeli przejdziemy dalej, nikt tego wieczoru nie bedzie pamietał.

1

Szkoda że Halaand też się nie nadaje już do poważnych meczów w poważnych klubach :( Napastnik odcięty od gry ofensywnej, bo taki skrzydłowy woli machnąć nogą jak narkoman tylko jeden jedyny raz więcej i już poda przysięga, tylko jeszcze jeden zwód. Halaand mógł wczoraj dostać sporo fajnych piłek od Doku, ale ten zawsze wybierał jeszcze jeden drybling, co było frustrujące, a Lewy co miał serio zrobić w tym meczu z Newcastle? Byśmy to my mieli Halaanda w składzie to byłoby to samo, może nawet gorzej, bo bez szybkiej gry masz podwojenie potem potrojenie, pole karne jest pełne zdziszków przeciwnika i co? ma wygrać główkę z 3 chłopa?

Lewy mógł lepiej się zachować w kilku momentach, szczególnie przy kontrach jak odbiegał od Raphinii a ten zostawał sam otoczony piłkarzami Newcastle i nie miał z kim grać. Ale też napastnik musi mieć wypracowane szanse, sam nie weźmie piłki i nie przedrybluje wszystkich obrońców, jakby dostawał piłki i marnował sytuacje to wtedy można gnoić słusznie, ale jak drużyna nie gra szybko, to taka 9wiątka jest o kant dupy.

Chodizło to wszystko szybko to i Lewy strzelił 40 goli w sezonie, chodzi w tym sezonie średnio szybko, to i słabiej wygląda wszystko.

2

Białkowe bąki, Yamal może teraz pauzować z Athletikiem i Newcastle. :(

1

@AmigoBlancos nienawidzę Realu i odczuwam niemal fetyszyciarską przyjemność z oglądania tych Waszych wylewów boiskowych, ale no cóż, nie samą przyjemnością człowiek żyje.

Silny Real to silna Barcelona, bez poważnego przeciwnika obie nasze drużyny wpadają nazamiennie w dołki, brakuje nam stałej rywalizacji. Tak jak kiedyś był oczywiście Messi - Ronaldo, byli Iniesta - Modrić, Suarez - Benzema, Neymar - Bale, Pique - Ramos, wcześniej Valdes - Casillias... mieliśmy balans jakości, a teraz jest ciężko porównywać:

> Courtois - przed Garcią była duża dysproporcja między nierównym Ter Stegenem, a stabilnym i kosmicznym Belgiem.

> Cubarsi vs Asencio, ciężko w dalszym ciągu szukać tutaj wielkiej rywalizacji, jeden jest cichym profesorkiem, drugi nieślubnym dzieckiem Ramosa, brakuje im stabilności, żeby mieć się czym grzać, prędzej wychwalamy ich po dobrych meczach, a po gorszych odwracamy wzrok i zdawkowo tłumaczymy sobie, że młodzi to się wyrobią jeszcze.

> Rudiger vs Araujo? znowu, zero stabilności, przy jednym z ich pierwszych spotkań w pre-sezonie, gdzie się poszarpały dwa tytany miałem nadzieję na pierwszy silny punkt odniesienia między Naszymi drużynami - niestety jedynym odniesieniem są problemy z głową i to bardzo oddalone na spektrum "dzikus_ze_wsi - śnieżynka".

> Kounde vs Carvajal? zero porównań, brak rywalizacji i to samo Balde - Mendy/ teraz Carreras. Pamięta kto jak grali Alves, Alba czy Marcelo? Czasami jednoosobowe armie, piłkarze robiący różnice, a teraz? Boki bez jaj.

> De Jong vs Touchameni - to samo co wszędzie indziej, zero stabilnej formy, raz geniusze, raz drewnialdo mode. Rywalizacji o kontrolę środka boiska brak.

> Pedri vs ktokolwiek? - tutaj z kolei odwotnie niż na bramce, Pedri nie ma przeciwnika i trochę iskrzy na linii Pedri - Bellingham widać ostatnio w meczach, ale Anglik z kolei po swoim debiutanckim sezonie nie może być wymieniony w jednej linii z Kanaryjczykiem. Guler, Ceballos, Camavinga, to są niestety tacy nijacy piłkarze, liczę że Guler się trochę "z-Ozil-uje" albo "z-Guti-uje", na razie przeciwnika Pedriemu brak.

> wymieniłem madrycki środek, ale tak na prawdę, u nas Gavi - Fermin - Casado - Bernal, też jeszcze nie mają równej formy i ciężko ich stawiać jako wyznacznik jakiejś pozycji, toteż - brak rywalizacji.

> Rodrygo vs Raphinia? nie mamy podświadomie takiej rywalizacji w głowie przy meczach - to samo Lewy/Ferran vs Mbappe - nie można tego porównywać, bo to są zupełnie inni piłkarze i Mbappe pod kątem czysto sportowym i motorycznym zjada naszych napastników, a nasi zjadają Mbappe pod kątem taktycznym. Nie da się tym jarać przed meczem.

> no i creme de la creme -----> VINICIUS VS.... ARAUJO! to BYŁA RYWALIZACJA! to był dodatkowy i prawdziwy powód, dla którego włączało się mecze - czy błyskawiczny Brazylijczyk, czy byk z Urugwaju, kto kogo pokona. Ah palce lizać, niestety się skończyło już dawno...

> więc zostaliśmy z Laminem i Viniciusem - obaj znakomici piłkarze, ale to Yamal póki co z sezonu na sezon staje się coraz to nowszym rodzajem piłkarza, dostaje nowe role na boisku, staje się niepowstrzymany nawet przy słabszej formie, a Vinicius? Od czasów gali złotej piłki piłkarz nierówny, powracający do frustracji pozaboiskowej, do zaczepek i do antypatycznych zagrywek i zachowań. Bardzo jest mi przykro wobec kibiców Realu, że mają takiego dzieciaka w swoich szeregach, który przy zmianie w wielkim dla Was meczu powoduje emocjonalne załamanie drużyny. Jak można tolerować piłkarza, który przyćmiewa WIELKIE zwycięstwo Realu nad Barceloną w taki sposób? swoim parciem na szkło i na swoim narcyzmem?! Przecież każdy kibic, czy to Realu czy Barcelony powiedział sobie po tym meczu - AHA, zaczyna się, Xabi ich poukładał, teraz to dopiero będzie drużyna, jakich oni piłkarzy mają, jak ten Mbappe biega, jak ten Guler czaruje, a mają jeszcze Endricka na ławce, z którego można się śmiać, ale każdy jego rajd z piłką i huknięcie w bramkę przyprawiał o zawał serca przeciwnika. I co? I wygrał brain-rot gen-alfa mentality, bo trener za dużo mówi.

Mówi za dużo bo nie ma już Modricia, Kroosa, Casemiro, Benzemy, Ramosa, Carvajala i Ronaldo - ci piłkarze wiedzieli co robić, nie trzeba było miec tych odpraw, rozumiem zamysł alineadorski Ancelottiego i Zinada po czasie - piłkarze byli weteranami sukcesu - byli klubem gentelmenów, którzy mówili nowym piłkarzom - hej, siadaj, opowiem ci o piłce.

Obecnie w Realu tylko Vinicius, Rodrygo, Courtois i Rudiger powinni mieć mental starych czasów, ale (poza Belgiem bo wiadomo brameczka to mało powiesz piłkarzom w trakcie meczu) nikt z tych piłkarzy nie jest liderem, nikt nie ma wizji futbolu, są po prostu znakomitymi częściami układanki, ale to obecnie wygląda jakby Real chciał układać puzzle, i znalazł już te najfajniejsze kawałki z głównymi postaciami, tutaj oko, usta fajnie łatwo ułożyć, ale potem zdają sobie sprawę, że nie mają pudełka z pełnym obrazkiem i próbują ułożyć tak jak mogłoby to wyglądać, bez jasnego pomysłu na przyszłość.

Vinicius za mało jest kumaty i nie ma autorytetu, żeby móc wytworzyć aurę Messiego mundialowego, albo Ronaldo makarono-włosowego.

Widać to po tych momentach jak np ta cieszynka Viniciusa w Lizbonie - poszedł się machać do flagi i nagle cały świat go nienawidzi, a ten jeszcze robi szopkę. Ronaldo zabił Atletico i pokazał na swoje cojones i cały świat tylko zamarł - bo Ronaldo nie obchodziło, że na stadionie go nienawidzą - on kochał strzelać bramki i samo jego ego potrafiło wygrać każdy mecz.

Już kończąc to tylko przypomnę co mi ostatnio przyszło do głowy - Barcelona zamieniła swojego Xaviego na takiego Xabiego Alonso, a Real wymienił takiego Flicka na swojego Arbeloę.

Życzę niechętnie powrotu do splendoru, bo fajnie jest teraz, ale najlepiej dla nas wszystkich, żeby Europa się bała hiszpańskiej piłki, a my swoje porachunki już udowodnimy na boisku.

Z fartem ;)

3

Trochę człowieka cieszy, że Real tak gnije, ale prawda jest zawsze taka, że silny Real to silna Barca i ja w to wierzę, bo napędzanie się Messiego z CR7 było przepięknym okresem naszej rywalizacji. Tak samo chciałbym, żeby Lamine miał w Viniciusie prawdziwego rywala, ale ten drugi mimo znakomitych i nawet kosmicznych umiejętności zwyczajnie nie dojrzał do poważnej rywalizacji. Lamine ma magię, taką jak CR, Leo, Neymar, jest piłkarzem, który może być w najgorszej formie życia, ale same nóżki wiedzą dokładnie co mają zrobić - to jest taka naturalność w graniu, której nie mają nawet wybitni piłkarze. U Viniciusa widać, że nie ma uzależnienia od piłki/gry/wygrywania, za dużo rzeczy dzieje się dookoła i on jakby miał ADHD (może ma kto wie) nie może sprecyzować sobie zasięgu swojej uwagi. Mówiąc krótko - gdyby Vini zamknął gębę i skupił się na graniu, myślę, że mógłby to być potwór, tak to jest monsterkiem w dni kiedy wszystko się układa.



I propo Arbeloi - niesamowite że my zamieniliśmy Xaviego na takiego jakby Xabiego, a oni swojego Flicka zamienili na takiego Xaviego :D



Cyrk

1

Wbrew logice, kontuzja Kounde pokazała mi wczoraj, że mieliśmy odpowiedź na prawej stronie już od kilku spotkań - Cancelo grający z Yamalem to jest tryb turbo i wirowanie 1200 miękkich tkanin dla przeciwnika. To jak oni razem grają, mają taki sam nos do dryblingu i taką technikę, że czasami wyglądało to jak Messi-Alves link-up. Obaj mając podobny charakter gry z piłką mogą zrobić dużo dobrego w ataku.

W obronie oczywiście będzie autostrada na prawej stronie, ale może gdyby ten ciężar gry trochę przenosić na większą asekurację dla Cancelo to byłbym ciekawy takiego efektu.

Kounde mógłby wrócić na ten środek obrony, myślę, że grałby lepiej.

1

Wyjątowo puste stwierdzenie typu babcia miała wąsy, ale ciężko się z tym nie zgodzić, Lewy jakby nie strzelił to by chociaż poprzestawiał obrońców i zrobił miejsce dla kogoś innego. Ferranowi brakuje nawet aury zagrożenia bramki, żeby absorbować obrońców.

4

Dziękujemy bardzo! Fajnie mieć rację, czyli jak przegramy mistrza o 1pkt to przyznają że Barca jest mistrzem ale w domyśle?

6

@Wierzbba21 dokładnie, moje odczucia z czystej postawy boiskowej i motoryki są świetne, zobaczymy jak przyjdą wielkie mecze

1

@ali3gator o tym już pisze do znudzenia więc się powstrzymałem hah, ale tak jest za mało szybkich, długich podań kiedy przeciwnik wychodzi ze swojej połowy

7

Ok, Lewy może grać lepiej, ale proszę zobaczcie sobie powtórki goli na 1 i 2 zero, proszę powiedzcie mi jak De Jong jest w tej sytuacji bez krycia, powiedzcie mi ilu obrońców biegnie do Lewego zamiast do Bernala ( 3, trzech obrońców biegnie w kierunku Lewego). Jest to niewidzialna praca niestety, ale gdyby Lewego nie było w tym meczu, to przynajmniej ta bramka Holendra by nie padła na 100%.

Tak, tak, mógłby grać lepiej, ale uważam że robi mega inteligentna robotę z pressingiem i w ogóle presja na obrońców

0

@KamilS689 jak kiedyś jakiś muzułmanin w PL zjadł garsc orzeszków podczas meczu bo zakładam ledwo biegał to wszyscy chcieli go, że tak powiem, ukrzyżować. Dobrze że ma zasady, czy dla nas to jest dziwne jako katolikom, tak, ale to dobrze świadczy o Yamalu, że są rzeczy ważniejsze niż on na tym swiecie

0

Bo co to za robota na głodnego xD

1

@madryt91 serio porównałeś jednego milionera (może) mówiącego drugiemu milionerowi, że jest małpą do gwałtu na kobiecie? wyjdź stąd

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: